Zakup Samochodu Pożarniczego

25.01.2016

Auto z napędem na cztery koła marki MAN kosztowało 97 tysięcy. Połowę wyłożył starosądecki samorząd a resztę strażacy i Nadleśnictwo w Starym Sączu.

Stary Sącz już od kilku  lat systematycznie dofinansowuje wymianę samochodów Ochotniczych Straży Pożarnych.

W 2013 roku nowy pojazd trafił do Gołkowic, w 2014 do Gabonia a teraz do Przysietnicy. Z każdym razem pięćdziesiąt procent dokładał Urząd Miejski w Starym Sączu.

– W tym roku było założenie, że nowy pojazd zostanie zakupiony dla OSP w Starym Sączu. Tych planów się jednak nie udało zrealizować, więc dofinansowaliśmy zakup dla Przysietnicy. Reszta środków to wkład własny straży pożarnej. Dziesięć tysięcy dołożyło też Nadleśnictwo, bo w okolicy Przysietnicy jest bardzo dużo lasów należących do Lasów Państwowych. Leśniczy postawili jednak warunek, że samochód musi mieć napęd na cztery koła, by móc się swobodnie poruszać po ciężkim do jazdy, leśnym terenie

informuje Kazimierz Gizicki zastępca burmistrza Starego Sącza. Szczegóły techniczne podaje z kolei Bogdan Ogorzały, naczelnik OSP w Przysietnicy.

- Nasze auto to MAN 12.232 LF 16 z napędem 4x4 na obie osie, blokady mostów, silnik 6871 centymetrów sześciennych 232 PS. Ma manualną skrzynię biegów ZF6, kabinę brygadową na dziewięć osób, w tym dla kierowcy i dowódcy. Dwa siedzenia są dostosowane do aparatów tlenowych. Auto ma zabudowę Ziegler.

Autor: cms085943 |